Opublikowano: 2018-07-01

BHPEX Sp.j.

To nie RODO jest złe, tylko niewiedza.
„Bo RODO” – takie tłumaczenie słyszymy coraz częściej w szkole, w urzędzie, w szpitalu, dosłownie wszędzie. Jeden z wyborców powiedziałby: „i jak tu żyć Panie Premierze”. To wszystko to jakieś absurdy RODO, z reguły niepotrzebne. Wielu uznało, że wejście w życie RODO oznacza całkowity zakaz używania takich danych jak imię i nazwisko w codziennym życiu. Strach przed złamaniem nowych przepisów jest tak ogromny, że skala nadinterpretacji spowodowała całkowity paraliż w życiu codziennym. Zdarzają się przypadki blokowania dostępu do informacji publicznych, a nawet zakazy informowania rodziców o stanie zdrowia ich dzieci. Okazuje się, że w praktyce dla wielu RODO = zakaz posługiwania się danymi osobowymi. Co prowadzi do absurdów.
Poproś o wycenę
Wiadomość wysłana. Wkrótce skontaktujemy się z Tobą.